Poduszkowcy to spełnienie dziecięcego marzenia Iwony o własnej maszynie do szycia. Sklep istnieje od 2013 roku, a pierwsze poduszki powstawały dosłownie z pomocą rodziny. Potem pojawiły się pierwsze własne maszyny, pierwsze targi, pierwszy sklep — a wszystko to przeplatało się z narodzinami kolejnych dzieci. Każde z nich od małego spędzało czas z mamą wśród tkanin, dzięki czemu w wieku trzech lat wiedziało, jaki kolor to magenta i turkus, a która z maszyn to overlock.
Dziś mamy własną szwalnię w Majdanie k. Warszawy, stały zespół i ponad wzorów w ofercie. Szyjemy ręcznie, w Polsce, z materiałów, które dobieramy osobiście. Nie ma tu produkcji taśmowej.
Interesuje nas konkretna klientka: ktoś, kto szuka poduszki na lata, a nie na jeden sezon. Ktoś, dla kogo ważne jest, że produkt ma podszewkę, równe szwy i zamek w odpowiednim miejscu. Mamy ponad 200 tkanin w stałej ofercie i dostęp do kolejnych tysiąca spoza katalogu — bo zdarza się, że klient wie czego chce, tylko nie może tego nigdzie znaleźć.
Przyjmujemy też zamówienia na miarę: inny rozmiar, niestandardowy kształt, tkanina od klienta, haft. Robimy to od początku i lubimy to najbardziej.

